Milówka – nasz trzeci dom

Chyba każdy z nas ma takie myśli, że nie chce być sam – ze swoimi wizjami, planami, marzeniami, wyobrażeniami odnośnie tego świata etc. Chcemy przynależeć do jakichś wspólnot, w których czujemy się, jak u siebie, rozumiani, współistniejący. Dla nas takim miejscem stała się malutka miejscowość pod Żywcem – Milówka. A dokładniej rzecz ujmując Leśny Gród w Milówce.

Dlaczego trzeci dom, jak w tytule? Pierwszym jest nasz własny, malutki, drewniany, w którym na co dzień mieszkamy i nie zamienimy na żaden inny!!! Drugim – Majrusia, jak ją pieszczotliwie nazywamy, nasza własna manufaktura na Krakowskiej w Nowym Sączu. Trzecim miejscem jest Leśny Gród w Milówce.

Niezwykle ważne dla nas jest to, abyśmy potrafili oddolnie się organizować i tworzyć coś nowego, dobrego, wspólnie, na przekór ogólnym tendencjom. Dobrego nie tylko dla nas samych, ale i dla innych ludzi. Naszym zdaniem Leśny Gród należy właśnie do takich miejsc.
Choć byliśmy tam dopiero trzy razy, to jednak jest coś, co nas przyciąga do tego miejsca. To na pewno specyficzny klimat i urok tego ogrodu. Zakamarki, które kiedyś staraliśmy się uwiecznić na fotografiach /można je obejrzeć tutaj: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1658663240811656&type=1&l=5283b28f39 /

Ale to też ludzie go tworzący. Ze swoimi historiami życia, doświadczeniami, marzeniami i pomysłami na przyszłość. To wspólna energia, z której jest szansa stworzyć wiele dobrego i oby to się udawało. Podczas naszych wizyt w Leśnym Grodzie przewinęły się w charakterze prelegentów wspaniałe osoby, zaczynając od Grzegorza Śleziaka, dr Huberta Czerniaka, Aleksa Polańskiego, po np. Daniela Cankowa etc. My też mieliśmy zaszczyt wystąpić w tym wyjątkowym miejscu /polecamy wcześniejsze wpisy na naszym blogu/.

Bardzo nam zależy na uczestniczeniu w inicjatywach, które do czegoś konkretnego prowadzą. W naszym rozumieniu Milówka odgrywa rolę miejsca, w którym poruszane są niezwykle ważne dziś kwestie medycyny alternatywnej, duchowości, zdrowia, ziołolecznictwa, naszego współistnienia z przyrodą, w harmonii z roślinami i zwierzętami etc. Taki dziś jeszcze nazywany – alternatywny świat, który być może kiedyś zastąpi ten obecny. A być może nie… W tej chwili trudno powiedzieć. Na ten moment niezwykle istotne jest to, że tworzą się wspólnoty świadomych ludzi.

Kiedyś ktoś zadał nam pytanie, czy uczestniczenie w takich spotkaniach i takich miejscach jest dobre dla naszej firmy? Czy to nie szkodzi jej wizerunkowi?

Nie lubimy słowa firma. Źle się nam kojarzy /zarabianie… zyski… biznes… etc./ Wolimy słowo manufaktura, pracownia, laboratorium, podobne. Bardziej zależy nam na służeniu ludziom, niż zarabianiu. Leśny Gród jest zgodny z tym, co sami czujemy, myślimy, planujemy. Planujemy poszerzać swoją własną wiedzę na temat medycyny poza-akademickiej, poznawać środowiska, które zajmują się tymi zagadnieniami. Chcemy poznawać świat roślin i zwierząt na innych płaszczyznach niż te, o których naucza się w szkołach. Przykładamy dużą wagę do wnętrza nas samych, jego funkcjonowania na co dzień, zwłaszcza w chwilach trudnych, których na co dzień nie brakuje. Dlatego m. in. uważamy Leśny Gród za nasze miejsce. Chcemy je aktywnie współtworzyć. Zapewne jeszcze wielu prelegentów przed nami. Wiele wyjazdów i spotkań. I dobrze, to nad daje wiele satysfakcji.

Dlaczego to takie ważne dla nas? Ponieważ uważamy, że musimy się organizować. W małe, zwarte grupy, wspierające się na wielu płaszczyznach. Uczyć na nowo wielu rzeczy, które nie wyglądają tak, jak nam całe życie mówiono, przekazywano. W pewnym sensie musimy wszystko odkrywać na nowo. Dbać o dostęp do zdrowszej żywności, zdrowszych produktów, poszerzać swoją wiedzę w zakresie profilaktyki zdrowotnej metodami prostymi, naturalnymi, np. poprzez zioła. Poszerzać wiedzę z zakresu leczenia często przewlekłych schorzeń również metodami prostymi, skutecznymi np. 100 lat temu, czego dowodem mogą być doświadczenia jednego z bohaterów Leśnego Grodu – Grzegorza Śleziaka.

Wiemy, że człowiek zdrowy to istota, która zachowuje zdrowie na wszystkich trzech kluczowych płaszczyznach – ciało, umysł, dusza.

W tym kierunku idziemy i wszystkim Wam tego życzymy!

Przy czym prosimy pamiętać, że niniejszy wpis nie jest w żaden sposób poradnikiem medycznym dla kogoś, kto może takowego potrzebować. Niniejszy wpis jest jedynie zbiorem naszych myśli i refleksji związanych z naszymi zainteresowaniami.

Pozdrawiamy Was,
Ewa i Janusz

 

Zródło: http://majru.com/2017/09/20/milowka-nasz-trzeci-dom/